Jesteś tutaj:

Jubileusz Państwa Ludwiniaków

Data: 02.03.2018 r., godz. 12.00    575
90 lat życia i 66 lat małżeństwa świętowali 28 lutego Państwo Maria i Janusz Ludwiniak. Uroczystość zorganizowana została przez społeczność Zespołu Szkolno-Przedszkolnego im. Wojska Polskiego w Ręczajach. Współorganizatorem wydarzenia był Powiat Wołomiński, który sfinansował I wydanie tomiku poezji Pani Marii "Jak sen...".
Państwo Ludwiniakowie są emerytowanymi nauczycielami, wychowawcami wielu pokoleń dzieci i młodzieży, zaś Pan Janusz w latach 1972-1986 był dyrektorem ręczajskiej szkoły.

Na uroczystość przybyło wielu gości, przedstawicieli władz samorządowych Mazowsza, Powiatu Wołomińskiego i gminy Poświętne. Jubileusz świętowano również w gronie rodziny, przyjaciół i znajomych oraz licznie zgromadzonych uczniów i nauczycieli.

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik uhonorował Jubilatów Medalem „Pro Mazovia”, który wręczyła Bożena Żelazowska, przewodnicząca Komisji Kultury i Dziedzictwa Narodowego Sejmiku Mazowieckiego. W imieniu starosty wołomińskiego Kazimierza Rakowskiego Jubilatom życzenia złożyła Katarzyna Pazio, naczelnik Wydziału Kultury, Promocji i Sportu Powiatu.

"Maria Ludwiniak urodziła się 27 lutego 1928 roku w Warszawie, ale po przeniesieniu się rodziców z Warszawy wychowała się w rodzinnej miejscowości matki w Kamieńczyku nad Bugiem. Tam też przeżyła okupację i uczęszczała na tajne komplety, zaś powstanie warszawskie 1944 roku przeszła w stolicy. Po powrocie do Kamieńczyka w 1945 roku ukończyła Liceum Pedagogiczne w Radzyminie. Jej pierwszą pracą był etat nauczycielski w szkole, mieszczącej się w pałacyku Heleny Paderewskiej w Julinie (gmina Łochów).

W roku 1952 wyszła za mąż za Janusza Ludwiniaka, także nauczyciela, i zamieszkała w jego rodzinnych stronach. Pan Janusz urodził się, wychował i całe swoje życie spędził w gminie Poświętne, ucząc m.in. w szkole w Krubkach oraz oczywiście w Ręczajach.

Krubki zresztą były szalenie ważne, bowiem w tym miejscu – i w ogóle w gminie Poświętne – Januszowie Ludwiniakowie rozpoczęli pracę edukacyjną, związaną nie tylko bezpośrednio ze szkołą. Udzielali się również społecznie, pani Maria, mając odpowiednie umiejętności, dawała ludziom zastrzyki i pomagała w różny sposób.

Najistotniejsze jednak okazało się krzewienie patriotyzmu, zarówno poprzez mówienie np. o katyńskiej historii polskich przedwojennych elit, ale i ukazywanie znaczenia lokalnych postaci historycznych, jak np. rodzina Lelewelów, krótki, ale znaczący pobyt mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w 1939 roku w Krubkach czy dbałość o pamięć o rodzinach Pruszewskich i Lutyków z Feliksowa. Swój pozytywny finał miała też inicjatywa upamiętnienia lokalnego działacza społecznego Franciszka Kominka i uporządkowanie grobu Prota i Józefy ze Ślaskich Lelewelów. To zresztą było stałym punktem działalności pp. Marii i Janusza Ludwiniaków – opieka nad historycznymi miejscami pamięci i grobami, wspólnie z młodzieżą, co stanowiło najlepszy przyczynek do wychowania patriotycznego.

Swój i męża program wychowawczy Autorka tomiku „Jak sen…” nakreśliła w jednym z wierszy:

Wskażę im, jaka do prawdy droga,
W co wierzyć mają, co kochać – powiem.
[Maria Ludwiniak, „Moje zdanie”]

Tradycja rodzinna jest kontynuowana. Jedna z wnuczek Januszostwa Ludwiniaków jest nauczycielką, wicedyrektorem Publicznej Szkoły Podstawowej im. Karola Wojtyły w Kobyłce. – I wie pan, zaprosiłam kiedyś babcię na spotkanie z młodzieżą w szkole, w której pracuję, w Kobyłce. Babcia nie miała prezentacji multimedialnej, nie miała przed sobą komputera ani obrazków, a tylko odręcznie zrobione notatki. Dzieci słuchały jej z zapartym tchem, na sali była cisza, a potem miały jeszcze mnóstwo pytań – wspomina p. Marta Ludwiniak.

Januszowie Ludwiniakowie, prowadząc dom otwarty, mimo sędziwego wieku nadal dzielą się swą wiedzą z innymi. Kolejnym pokoleniom przekazują nie tylko tradycję, ale sami są już dziś świadkami historii." (informacja RDC - Piotr Łoś)